Untitled Document
  Untitled Document  Dziś jest:    czwartek, 28 sierpnia 2008 r.
   
Wybrana podstrona: Archiwum  
Untitled Document


» Strona główna działu

» Aktualności
» Regulamin biegu
» Wypełnij formularz
» Płatności
» Płatnośc online
» Lista startowa
» Trasa biegu
» Noclegi
» Klub MW
» Program imprezy
» Elita maratonu

» Herbalife Run
» Historia MW
» Wyniki
» Sklep
» Forum dyskusyjne

» Archiwum Maratonu
» Konkurs
» Medal

 

 

 



Warszawski festiwal biegowy 2005

WYWIAD: RADOSŁW DUDYCZ

 

"To będzie największa impreza

biegowa roku"

 

Fundacja MW: W ubiegłym roku okazałeś się czarnym koniem imprezy. W doborowym gronie biegaczy niespodziewanie wygrałeś 26. Maraton Warszawski. W tym roku startujesz już w roli głównego faworyta do zwycięstwa. Która sytuacja bardziej Ci odpowiada?

Radosław Dudycz:
Zdecydowanie sytuacja sprzed roku była dla mnie bardziej komfortowa, ale to nie znaczy że nie potrafię startować w roli faworyta. Przypomnę, że w tegorocznych Mistrzostwach Polski w Maratonie w Dębnie również byłem jednym z faworytów i nie zawiodłem. Wywalczyłem wicemistrzostwo Polski z nowym rekordem życiowym (2:16.30).

Fundacja MW: Czy zamierzasz w tym roku poprawić czas Bułgara Christo Stefenowa (2:15:37), który jest nieoficjalnym rekordem trasy 27. Maratonu Warszawskiego?

Radosław Dudycz: Jestem przekonany, że stać mnie na taki wynik. Nie wiem jeszcze, czy będę w stanie uzyskać go w Warszawie, ale zapewniam, że dołożę wszelkich starań, aby tak się stało.

Fundacja MW: W jaki sposób przygotowujesz się do 27. Maratonu Warszawskiego?

Radosław Dudycz: Do Maratonu Warszawskiego przygotowuję się przede wszystkim w Szklarskiej Porębie. Jestem już po 15- dniowym obozie, kolejny trzytygodniowy planuję od najbliższej środy, 10 sierpnia. Będę tam przebywał między innymi z Marcinem Kuflem (biegnie w stolicy — przyp. red.), Wojtkiem Starzyńskim (autor planów treningowych do MW –— przyp. red) i Zbyszkiem Zawadzakiem. Podczas Maratonu będziemy reprezentować barwy ENTRE. PL team. Mam nadzieję, że powalczymy o czołowe lokaty indywidualnie i drużynowo. W trakcie przygotowań zamierzam jeszcze pobiec półmaraton w Gołdapii i ewentualnie na tydzień przed maratonem wystartować na 10km. Trenuję bardzo spokojnie, bo wychodzę z założenia że lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym.

Fundacja MW: W tym roku długo wahałeś się między startem w Maratonie Warszawskim a Maratonem w Berlinie. Co ostatecznie zadecydowało, że zdecydowałeś się na udział w warszawskiej imprezie?

Radosław Dudycz: Tak, to prawda. Ostatecznie stwierdziłem, że niezbyt często ma się możliwość startowania w biegu maratońskim, w którym się rok wcześniej zwyciężyło. Będę miał szansę obrony pierwszego miejsca, choć niewątpliwie to trudne wyzwanie. Ponadto Wasza impreza zapowiada się na największe święto biegowe w Polsce w 2005 roku, więc tym bardziej warto brać udział w takim wydarzeniu.

Dziekujemy za rozmowę
rozmawiał Michał Drelich

 

powrót na górę


Untitled Document
rojalstudio  Produkcja multimediów