Untitled Document
  Untitled Document  Dziś jest:    środa, 07 stycznia 2009 r.
   
Wybrana podstrona: Klub MW  
Untitled Document


» Strona główna działu

» Aktualności
» Regulamin biegu
» Płatności
» Płatnośc online
» Lista startowa
» Trasa biegu
» Noclegi
» Klub MW
» Program imprezy
» Elita maratonu
» Historia MW
» Wyniki
» Forum dyskusyjne

» Archiwum Maratonu
» Konkurs
» FotoMaraton GP
» Medal
» Gra miejska

» Zobacz film z mety
» Zgraj Dyplom

 

 

 



Archiwum Maratonu

POCZUJ SIŁĘ HISTORII!

2001-2005

Cofnij do archiwum

Zobacz te lata w relacjach

2001

Oficjalna nazwa: XXIII MARATON WARSZAWSKI
Data: 30 września 2001
Bieg ukończyło: 564 osoby, w tym 25 (4,43%) kobiet
Zwycięzcy:

Mężczyźni:

1. Bartosz Mazerski (Sztum) - 2:24:45

2. Tomasz Chawako (Dębno) - 2:25:20
3. Marek Wojtas (Tuchola) - 2:25:29

Kobiety:

1. Maria Bąk (Niemcy) - 2:48:31
2. Elena Cuchło (Białoruś) - 2:53:23
3. Mirella Zięcina (Kraków) - 2:53:37

Rezultaty: Czas środkowego zawodnika - 3:36:42
Obcokrajowcy: Łącznie - 23 (4,08%), w tym z: Łotwy - 6, Białorusi i Niemiec - po 5, Litwy i Ukrainy - po 3, Argentyny - 1 .

 

W styczniu 2001 roku powstała Platforma Obywatelska, a w lipcu, pomimo zapowiedzi, nie nastąpił koniec świata. We wrześniu nastąpił atak na budynki World Trade Center w Nowym Jorku. W październiku premierem rządu RP został Leszek Miler.

W ostatnią niedzielę września odbył się już po raz dwudziesty trzeci Maraton Warszawski. Kiedy setki biegaczy ustawiały się na linii startu, przemówił do nich patron - prezydent Warszawy Paweł Piskorski, który był jednocześnie starterem. Powiedział kilka zdań i stwierdziwszy, że to już wystarczy, wystrzelił. Do planowanej godziny startu brakowało kilku minut. Część osób czekała już, ale większość stała jeszcze w kolejce do toalet, badała położenie krzaczków w pobliżu Zamku Królewskiego czy wiązała buty. Zaskoczenie było pełne.

Z powodu niewielkich nagród i kłopotów organizacyjnych wynikających z rezygnacji na trzy tygodnie przed imprezą głównego sponsora - firmy Warta, z biegu w Warszawie zrezygnowała większość cenionych w Polsce maratończyków. Na mecie jako pierwszy pojawił się Bartosz Mazerski, dwudziestoczteroletni biegacz ze Sztumu. Kolejni dwaj zawodnicy stracili do zwycięzcy niespełna minutę.

Wśród kobiet jako pierwsza na metę przybiegła Maria Bąk - doświadczona, czterdziestodwuletnia biegaczka z Niemiec, pokonując Elenę Cuchło - tryumfatorkę z lat 1993-96, która już wtedy twierdziła, że jest za stara na to żeby biegać w jakimś klubie. W 2001 roku miała 47 lat.

Amatorzy mieli wiele powodów do narzekania, część rzeczywistych, część wydumanych. Na mecie nie było piwa, zamiast grochówki kiełbaski. Na trasie zabrakło owoców, a do picia dawano gazowaną wodę.

Uczestnicy rozgrywanego równolegle półmaratonu, którzy kończyli bieg w Wilanowie, musieli sami zatroszczyć się o powrót na Podzamcze, nikt nie pomyślał o tym że spoceni, zziębnięci będą jakoś musieli dostać się na metę maratonu na Podzamczu - choćby po to żeby odebrać swoje depozyty. Na forum Maratony Polskie ktoś napisał - "Narzekacie, a i tak za rok tu przyjedziecie."


Dyplom    Numer startowy     Medal

 

2002

Oficjalna nazwa: XXIV MARATON WARSZAWSKI PAMIĘCI MARKA KOTAŃSKIEGO
Data: 26 października 2002
Bieg ukończyło: 307 osób, w tym 11 (3,58%) kobiet
Zwycięzcy:

Mężczyźni:

1. Dimitrijs Slesarionoks (Łotwa) - 2:30:02
2. Dariusz Guzowski (Warszawa) - 2:31:38
3. Artur Smotryk (Mikołów) - 2:39:39

Kobiety:

1. Marlena Żołnowska (Warszawa) - 3:36:19
2. Ulrike Fuhrman (Niemcy) - 3:42:28
3. Anna Batyniak 3:51:32

Rezultaty: Czas środkowego zawodnika - 3:50:30
Obcokrajowcy: Łącznie - 15 (4,89%)

 

Rok 2002 przeszedł do historii polskiej piłki nożnej - nasza reprezentacja zakwalifikowała się do finałów mistrzostw świata po 16-letniej przerwie. Przeszedł też do historii Maratonu Warszawskiego - tak jak w powiedzeniu: "Co cię nie zabije to cię wzmocni" - narastający z każdym kolejnym rokiem kryzys maratonu na przełomie dwóch tysiącleci zaowocował zapaścią bliską śmierci, a potem... całkowitym odrodzeniem się imprezy.

W roku 2002 dotychczasowi organizatorzy Maratonu Warszawskiego oficjalnie ogłosili, że bieg się nie odbędzie. Powód - brak środków. Po 23 latach miało zabraknąć maratonu w stolicy Polski. I wtedy nastąpił cud pierwszy - wśród biegaczy zebrała się kilkuosobowa grupa, która postanowiła mimo wszystko zorganizować bieg maratoński. Cel był jasny - podtrzymać niemal ćwierćwiekową tradycję i nie dopuścić do jej przerwania. Cud drugi nastąpił, gdy całość imprezy udało się zorganizować (łącznie ze znalezieniem sponsorów!) w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Cudem trzecim była reakcja biegaczy - okazało się, że powszechnie krytykowany za brak profesjonalizmu Maraton Warszawski jest potrzebny i na starcie stanęło kilkaset osób! Mimo że 24-ta edycja była najmniejszą w historii to jej uczestnicy do dziś wspominają ją z taką samą nostalgią jak pierwszy maraton z roku 1979.

A było co wspominać. Bieg rozgrywany był o zmierzchu (to był jeden z pomysłów nowych organizatorów), na jedenastu pętlach (by usprawnić organizację i obniżyć koszty), w dodatku przy zacinającym deszczu i chwilami huraganowym wietrze (tu już udział organizatorów był znikomy). Biegnącym przygrywała muzyka, a pętle w Parku Saskim oświetlonym (nie wszędzie) światłem z latarń były niezapomnianym przeżyciem. Nagrody były niemal takie same, jak w roku 1979 - plecaki i torby sportowe. Co najważniejsze - wszyscy bawili się znakomicie niemal do samej północy. O tym, jaki szum udało się wytworzyć wokół "partyzanckiego" (taka nazwę ukuli sami uczestnicy biegu) maratonu świadczy fakt, że wejścia na żywo z trasy robiła radiowa Trójka.

 

2003

Oficjalna nazwa: XXV OLD SPICE MARATON WARSZAWSKI
Data: 14 września 2003
Bieg ukończyło: 1063 osoby, w tym 49 (4,61%) kobiet
Zwycięzcy:

Mężczyźni:

1. Artur Pelo (Bydgoszcz) 2:20:41
2. Przemysław Rojewski (Luzino) 2:23:22
3. Dariusz Starzyński (Katowice) 2:33:46

Kobiety:

1. Karina Szymańska-Wiśniewska (Kowalewo Pomorskie) 2:42:04
2. Jelena Cuchło (Białoruś) 2:51:42
3. Renata Brandys (Sędziszów) 3:00:39

Rezultaty: Czas środkowego zawodnika - 3:56:37
Obcokrajowcy: 52 (4,98%), w tym z Irlandii - 18, Francji - 17, Wielkiej Brytanii - 9, Niemiec - 7, Łotwy i USA - po 6, Białorusi - 4, Czech i Ukrainy - po 3, Litwy - 2, Algierii, Austrii, Australii, Belgii, Chile, Japonii, Meksyku, Rosji, Słowenii, Węgier - po 1.

 

Rok 2003 miał być rokiem jubileuszu 25-lecia imprezy i początkiem nowego rozdziału. Nowi organizatorzy mieli jasny kierunek - nowoczesność. Dlatego po raz pierwszy na trasie polskiego maratonu pojawili się pace-makerzy (obecnie standardowo obecni nawet na półmaratonach i "dychach"), punkty odżywiania były rozmieszczone co 2,5 kilometra (miast dotychczasowych 5), trasa imprezy prowadziła przez centrum miasta, a biuro zawodów umieszczono w leżącym w samym sercu miasta Hotelu Novotel. Impreza zyskała też sponsora tytularnego - została nim marka Old Spice. Wszystko to sprawiło, że po raz pierwszy od roku 1990 na starcie biegu stanęło grubo ponad tysiąc zawodników.

Dzień biegu powitał jego uczestników słońcem i skwarem. W kulminacyjnym momencie temperatura sięgnęła dwudziestu kilku stopni i uczestnikom zrobiło się ciepło. Niestety, na wielu punktach odświeżania po napoje musieli sięgać... na chodnik. Nie dojechały bowiem na czas stoły, które umówiona wcześniej jednostka wojskowa zapomniała dostarczyć na czas.

Od strony sportowej Maraton Warszawski 2003 zapisał się przede wszystkim jako rok czwartego, historycznego triumfu Kariny Szymańskiej. Zawodniczka ta wcześniej wygrywała w Warszawie w latach 1997-99, a po 4-letniej przerwie wygrała po raz czwarty i została samodzielną liderką klasyfikacji wszech czasów stołecznego biegu.

W rozegranym równocześnie półmaratonie drugie miejsce zajął aktualny wtedy rekordzista Polski Antoni Niemczak, który aktywnie uczestniczył w promocji imprezy. Co ciekawe, w miesiąc później stracił rekord kraju na rzecz Grzegorza Gajdusa.

 

2004

Oficjalna nazwa: XXVI ARKADIA MARATON WARSZAWSKI
Data: 19 września 2004
Bieg ukończyło: 937 osób, w tym 52 (5,55%) kobiet
Zwycięzcy:

Mężczyźni:

1. Radosław Dudycz (Katowice) 2:17:21
2. Piotr Drwal (Katowice) 2:19:23
3. Marek Dryja (Wręczyca) 2:20:15

Kobiety:

1. Janina Malska (Olkusz) 2:48:41
2. Maria Bąk (Niemcy) 2:53:52
3. Elena Cuchło (Białoruś) 2:56:26

Rezultaty: Czas środkowego zawodnika - 3:55:39
Obcokrajowcy: Obcokrajowcy: 45 (4,80%), w tym z Niemiec i Wielkiej Brytanii - po 12, Łotwy - 5, Finlandii - 4, Białorusi - 3, Rosji - 2, Czech, Holandii, Słowacji, Ukrainy, USA i Węgier - po 1.

 

Olimpijski rok 2004 przyniósł olimpijskie rozczarowania (tylko 3 złote medale) i unijne referendum, które zakończyło się masowym poparciem wstąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej.

Maraton Warszawski znów powitał biegaczy upalną pogodą. Organizatorom bardzo zależało na tym, aby poprawić stary rekord trasy należący od 9 lat do Bułgara Stefanowa, ale aura była innego zdania. Mimo że na starcie stanęli naprawdę wysokiej klasy zawodnicy (olimpijczyk Piotr Gładki czy trzykrotny zwycięzca maratonu w Austin Andrzej Krzyścin, którzy do pomocy otrzymali Mirosława Plawgę i Adama Dobrzyńskiego), to i tak słońce zrobiło swoje i zaraz po półmetku obaj faworyci zeszli z trasy. W efekcie zupełnie niespodziewanie zwyciężył Radosław Dudycz, wyprzedzając mistrza Polski w półmaratonie Piotra Drwala. Rekordu trasy nie udało się jednak pobić - zabrakło niemal 2 minut.

Na starcie biegu stanęło znacznie więcej osób niż przed rokiem, jednak do mety dotarło ich... mniej. Powodem był półmaraton - wiele osób zdecydowało się wziąć udział w krótszym z biegów. Zapewne właśnie ten fakt był bezpośrednim powodem tego, że w roku 2004 maraton i półmaraton rozegrano w Warszawie po raz ostatni wspólnie.

Po raz pierwszy za to maratonowi towarzyszyła szkolna akcja Mistrz Kibicowania, w ramach której zawodników obsługiwali na punktach i dopingowali uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów. Akcja ta szybko stała się znakiem rozpoznawczym Maratonu Warszawskiego.

 

2005

Oficjalna nazwa: XXVII MARATON WARSZAWSKI
Data: 18 września 2005
Bieg ukończyło: 1689, w tym 106 (6,28%) kobiet
Zwycięzcy:

Mężczyźni:

1.Grzegorz Gajdus (Oleśnica) 2:14:50 (rekord trasy)
2.Richard Rotich (Kenia) 2:15:17
3.Reuben Toroitich (Kenia) 2:15:56

Kobiety:

1.Nina Kolyasewa (Rosja) 2:34:53 (rekord trasy)
2.Elena Mazowka (Białoruś) 2:37:48
3.Małgorzata Jamróz (Warszawa) 2:38:28

Rezultaty: Czas środkowego zawodnika - 3:55:59
Obcokrajowcy: Obcokrajowcy: 127 (7,52%), w tym z Niemiec i Wielkiej Brytanii - po 30, USA - 13, Ukrainy - 9, Białorusi - 8, Hiszpanii - 6, Francji - 5, Holandii i Łotwy - po 4, Belgii i Kanady - po 3, Austrii, Czech i Kenii - po 2, Danii, Panamy, Rosji, Szwajcarii, Szwecji i Włoch - po 1.

 

W roku 2005 Polska oficjalnie stała się członkiem Unii Europejskiej. A Maraton Warszawski po raz pierwszy pobiegł ulicą Marszałkowską. Aby tak się jednak stało konieczny był podpis samego wiceprezydenta miasta. Był nim wtedy obecny prezes TVP - Andrzej Urbański. Zmiana trasy zaowocowała też przeniesieniem miejsca startu w okolice historycznego Placu Zamkowego.

Uczestnicy biegu nie mogli mieć wątpliwości, że impreza nabrała nowego rozpędu. Świadczyła o tym najlepiej liczba startujących - do mety dotarło niemal 1700 osób, czyli blisko dwa razy więcej niż przed rokiem. Trasa pełna była kibiców ze szkół z całej Polski, a miasteczko maratońskie pełne było namiotów sponsorów, wystawców i partnerów medialnych. Zmieniono miejsce finiszu - stał się nim teraz park na Podzamczu, gdzie można było bez trudu pomieścić kilkanaście tysięcy osób.

Wreszcie dopisała pogoda (było słonecznie, ale rześko) i forma czołówki. Wydarzeniem był start rekordzisty Polski w maratonie Grzegorza Gajdusa (który nota bene zadebiutował w maratonie w roku 1980 w Warszawie jako... 13-latek), który równo po 10 latach poprawił dotychczasowy rekord trasy. Jako pierwszy zawodnik w historii Maratonu Warszawskiego pokonał jego trasę poniżej 2 godzin i 15 minut. Rekordem zakończyła się też dość niespodziewanie rywalizacja pań - Rosjanka Nina Kolyaseva jako pierwsza w historii warszawskiej imprezy pokonała barierę 2:35.

Po raz pierwszy w historii Maratonu Warszawskiego w jego przeddzień rozegrano sztafetę maratońską - ekiden. W rywalizacji wzięło udział blisko 80 drużyn, choć początkowo organizatorzy nastawiali się na... 20.

Następnego dnia po imprezie Gazeta Wyborcza zatytułowała swoją relację z imprezy "Piękny bieg". I o to chodziło.