Archiwum Maratonu
POCZUJ SIŁĘ HISTORII!
1979-1980
Cofnij do archiwum
Zobacz te lata w relacjach
1979
| Oficjalna nazwa: |
MARATON POKOJU |
| Data: |
30 września 1979 |
| Bieg ukończyło: |
1861 osób, w tym 59 kobiet (3,2%) |
| Zwycięzcy: |
Mężczyźni:
1. Kazimierz Pawlik (Legnica) - 2:11:34
2. Józef Stefanowski (Białystok) - 2:11:34
3. Ryszard Ligarski (Opole) - 2:12:24
Kobiety:
1. Renata Pentlinowska (Gdańsk) - 2:51:38
2. Ewa Wrzosek (Szczecin) - 2:59:15
3. Vlasta Rulcova (Czechosłowacja) -3:08:19
Długość trasy wynosiła prawdopodobnie ok. 40,6 km |
| Rezultaty: |
Czas środkowego zawodnika - 3.49.51 |
| Obcokrajowcy: |
Łącznie - 16 (0,9% wszystkich uczestników)
Holandia - 6, NRD - 5, Czechosłowacja - 4, Kanada - 1 |
Ostatniego dnia września 1979 roku po raz pierwszy w naszym kraju odbył się masowy bieg maratoński, otwarty dla zarówno dla zawodowców, jak i dla biegaczy-amatorów. Podczas pierwszych tego rodzaju imprez w Berlinie i Nowym Jorku startowało około setki biegaczy - w Warszawie trasę premierowego Maratonu Pokoju pokonało aż 1861 osób. Był to największy maraton w Europie anno domini 1979! Taka frekwencja była przede wszystkim zasługą działań Tomasza Hopfera - dziennikarza Telewizji Polskiej i byłego 400-metrowca, który w ramach telewizyjnej akcji "Bieg po zdrowie" propagował bieganie i udział w Maratonie Pokoju.
Osoby, które podjęły się trudu zorganizowania biegu, nie miały łatwego zadania, a najtrudniejszą przeszkodę musiały pokonać już na samym początku. Trzeba było bowiem przekonać władze (podówczas przede wszystkim partyjne), że maraton nie będzie zagrażał porządkowi w socjalistycznej ojczyźnie. Zadaniu temu sprostali Zbigniew Zaremba, pierwszy dyrektor Maratonu Pokoju i Józef Węgrzyn - dziennikarz (który poza tym że był jednym z głównych organizatorów, pokonał trasę biegu w dobrym czasie 3:17:35).
Zresztą czasy uzyskane przez zawodników były w 1979 roku znakomite! Zwycięzca, Kazimierz Pawlik, osiągnął linię mety po 2 godzinach 11 minutach i 34 sekundach! Po biegu jednak okazało się, że trasa była nieco (o około półtora kilometra...) krótsza od regulaminowej. A wszystko to mimo wykorzystania do pomiaru trasy dwóch samochodów i pistoletu laserowego.
Niecodzienne były nagrody dla zwycięzców - obrazy wybitnych polskich malarzy (na czele ze Starowieyskim i Hasiorem). Zwycięzcy nie byli wtedy takimi nagrodami zachwyceni, teraz zaś ich wartość jest ogromna.
Za plecami czołówki toczyła się zacięta walka z własną słabością, niedoskonałością sprzętu i niedostatkami organizacyjnymi. Przy trasie, którą przezornie wyrzucono poza miasto (biegła ze Stadionu Dziesięciolecia, przy torach kolejowych do Falenicy i Wałem Miedzeszyńskim z powrotem do Stadionu) poza zorganizowanymi przez organizatora punktami odżywiania mieszkańcy wystawiali wiadra wody, herbatę, a nawet - będącą wtedy rarytasem - czekoladę.
Amatorzy bez doświadczenia - bo przecież nie mieli okazji by je wcześniej zdobyć - z odparzonymi w trampkach nogami, obiecywali sobie: za rok tu wrócę.
Pliki do pobrania:
1980
| Oficjalna nazwa: |
II MARATON POKOJU |
| Data: |
14 września 1980 |
| Bieg ukończyło: |
2289 osób, w tym 70 kobiet (3,1%) |
| Zwycięzcy: |
Mężczyźni:
1. Jerzy Gros (Zabrze) - 2:22:12
2. Jerzy Skarżyński (Szczecin)- 2:22:29
3. Ryszard Całka (Warszawa)- 2:22:39
Kobiety:
1. Anna Bełtowska (Kraków)- 3:05:14 rekord Polski
2. Zofia Turosz (Nowa Sarzyna)- 3:19:40
3. Lucyna Rokitowska (Brzeg)- 3:23:08
|
| Rezultaty: |
Czas środkowego zawodnika - 3:56:26 |
| Obcokrajowcy: |
Łącznie - 9 (0,4% wszystkich uczestników)
Czechosłowacja- 3, Bułgaria, Jugosławia, NRD, Panama, RFN, USA po jednym. |

Był 14 września 1980 roku. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej w Gdańsku zostały podpisane Porozumienia Sierpniowe. W Polsce oddychało się jakoś inaczej. A przed Stadionem Dziesięciolecia stało ponad dwa i pół tysiąca ludzi i wydawało się, że za chwilę zaczną się kłopoty. Bo tłum nie chciał cofnąć się za linię startu. Tomasz Hopfer apelował: Ludzie, cofnijcie się bo nie będzie jak was wystartować!. I chwilę później: Ludzie, cofnijcie się bo będzie afera!
Po chwili wystrzał startera i bieg ruszył. Tłum powoli przemieszczał się przed siebie - tą samą trasą, co przed rokiem. Tyle że o półtora kilometra dłuższą...
Stawka rywali była jeszcze silniejsza niż w debiucie, a faworytem był aktualny rekordzista Polski - Jerzy Gros. Nikt wtedy nie spodziewał się, że na kolejny start zawodnika legitymującego się posiadaniem aktualnego rekordu Polski w maratonie trzeba będzie czekać aż ćwierć wieku. W końcówce o zwycięstwo walczyli Gros z Jerzym Skarżyńskim. Zwyciężył rekordzista, zaś ten drugi marzenia o wygranej w stolicy musiał odłożyć na 9 lat. Wśród kobiet zwyciężyła Anna Bełtowska, ustanawiając przy okazji historyczny - bo pierwszy - rekord Polski pań w biegu maratońskim. Za plecami najlepszych im dalej tym bardziej piknikowa atmosfera, choć widać było lepsze niż rok wcześniej przygotowanie uczestników.
Ostatecznie linię mety przekroczyło aż 2289 osób. Skąd aż tylu? Po I Maratonie Pokoju w mediach było głośno o bieganiu i maratonie. Wypowiadali się na jego temat socjologowie, lekarze, dziennikarze. Ale najsilniej oddziaływały na wyobraźnię sylwetki ludzi biegnących ulicami - żeby coś sobie udowodnić, pojechać do Warszawy w dobrym towarzystwie, a może zyskać szacunek teściowej. Dla wielu była to zwyczajna ucieczka od szarego życia w PRL-u. Nie bez znaczenia był także fakt dopuszczania do biegu osób niepełnoletnich. Wystartowało ich aż 235 - wśród nich późniejszy zwycięzca Maratonu Warszawskiego i rekordzista Polski w maratonie Grzegorz Gajdus, który z wynikiem 3:50:22 zajął 1024 miejsce. Miał wtedy 13 lat...
A polski rekord maratońskiej frekwencji ustanowiony w 1980 roku na II Maratonie Pokoju udało się poprawić w dopiero po 27 latach w Poznaniu. I to zaledwie o 35 osób.
Pliki do pobrania:
powrót na górę
Cofnij do archiwum
Zobacz te lata w relacjach
|